Dlaczego nie warto kupować obserwujących na IG

Na pozycję influencera na rynku ma ogromny wpływ ilość posiadanych przez niego followersów. Nic więc dziwnego, że wszyscy dwoją się i troją, żeby tylko zwiększyć liczbę obserwujących.        I gdy robisz, co się da, a zasięg rośnie zbyt powoli,  nagle trafiasz w sieci na ogłoszenie: "Followersi na Instragramie. Kup teraz!  Sami realni użytkownicy”. Cena śmiesznie niska, dużo obietnic, możesz nawet wybrać opcje, czy chcesz usługę ekspresową, czy wolisz, by obserwujących przybywało stopniowo i wyglądało to bardziej naturalnie. Brzmi nieźle, prawda?  

Myślisz sobie: ”Niewiele wydam, a od jutra zacznę robić karierę jako uznany influencer. Może warto spróbować?” Nie warto. To tylko pozory, które tak naprawdę nie przynoszą żadnych korzyści, a mogą być szkodliwe, czasem wręcz niebezpieczne dla Twojego konta na Instagramie. 

Jest kilka poważnych powodów, dla których lepiej jest zrezygnować z tej pozornie atrakcyjnej propozycji, dać sobie trochę czasu i postawić na naturalny ruch organiczny.


Czym ryzykujesz, gdy kupisz obserwujących na Instagramie 

1. Posiadanie fałszywych followersów podważa Twoją wiarygodność

Jeśli musisz zwiększyć swój zasięg poprzez kupowanie obserwatorów, pokazujesz wszystkim, że nie jesteś influencerem, który naprawdę się liczy. Najbardziej cenni  są ci, którzy zbudowali swoje zasięgi poprzez ruch organiczny, publikują wysokiej jakości posty, mają wierną grupę fanów i wzbudzają duże zaangażowanie.  

Pamiętaj, że każdy klient, który będzie chciał z Tobą współpracować, najpierw sprawdzi Twoje konto. Dziś można uzyskać wiele danych dotyczących Twoich followersów, skąd pochodzą, czym się interesują, no i oczywiście, czy są autentyczni, czy nie. Ale nawet niekoniecznie trzeba zagłębiać się w takie analizy. Czasem wystarczy tylko spojrzeć na profil, by dowiedzieć się, czy konto żyje, ma wierną i aktywną grupę odbiorców, czy też mimo tysięcy obserwujących  - jest martwe. Jeśli klienci zauważą coś, co wzbudza podejrzenia, zaczną wątpić  w Twoją wiarygodność. Podobnie rzecz się będzie miała z Twoimi prawdziwymi followersami. Uważaj, bo utrata wizerunku może być nieodwracalna. 

2. Kupionymi obserwatorami nie będziesz cieszyć się zbyt długo

Firmy sprzedające followersów, najczęściej używają botów, fałszywych i pustych kont. Dlatego kupując obserwujących pamiętaj, że część z nich bardzo szybko może zniknąć z Twojego profilu. Ponoć 20% z nich znika zaraz po zakupie.  A potem zaczniesz tracić ich średnio 100 dziennie. I Twój wspaniały profil zamiast rosnąć, będzie malał i wszyscy zauważą, że coś tu jest nie w porządku.  A chyba nie o taki efekt Ci chodziło.  

3. Fałszywi followersi nie zbudują zaangażowania na Twoim profilu

Nie będziesz więc z nich mieć żadnego pożytku. I ciężko Ci będzie udowodnić, że jako influencer jesteś liderem opinii i budzisz zaangażowanie odbiorców.  

Trudno, żeby żarliwą dyskusję pod Twoim postami prowadziły puste profile lub boty. Możesz się tylko doczekać generowania automatycznych komentarzy, które są łatwe do wyłapania, gdy ktoś będzie sprawdzał Twoje konto. Najczęściej to bardzo ogólne stwierdzenia typu: „fajny post” „super profil”, ale mogą też pojawiać się komentarze w innym języku, czasem kompletnie nie na temat. A to nie buduje Twojej wartości jako influencera. 

4. Instagram zabrania kupowania obserwujących

Kupowanie followersów jest niezgodne z regulaminem i naruszenie go ma czasem bardzo nieprzyjemne skutki. Roboty Instagrama regularnie sprawdzają sieć, szukając fałszywych kont. Jeśli wykryją kupionych followersów, możesz szybko stracić większość obserwujących. Ryzykujesz też, że algorytm Instragrama radykalnie zmniejszy Twój zasięg. W sytuacji ekstremalnej złamanie regulaminu może nawet doprowadzić do zamknięcie konta bez możliwości odwołania się. Zastanów się więc, czy taki ruch na pewno Ci się opłaca.

5. Nie wzbogacisz się na fałszywych followersach

Dotyczy to zarówno firm, które zakładają konta, by zwiększyć sprzedaż swoich towarów czy usług, jak i osób, które chciałyby wzmocnić swoją pozycję Influencera i zacząć zarabiać pieniądze współpracując z markami. W obu przypadkach  ta strategia nie zadziała, bo przecież fałszywe konta i boty nigdy nie zmienią się w prawdziwych konsumentów, którzy byliby choć trochę zainteresowani zakupem produktów. Podejdźmy do tego biznesowo: ta inwestycja nie przyniesie nam żadnych korzyści. A może tylko negatywnie wpłynąć na nasz wizerunek na rynku.  

6. Zyskasz złą sławę

Wszyscy się boją czarnego PR-u, bo zdają sobie sprawę z jego dyskredytującej siły.

I teraz wyobraź sobie sytuację, że Twoje konto zostało sprawdzone pod względem fałszywych followersów i ktoś puścił w obieg informację, że kupujesz lajki. Złe wieści szybko się rozchodzą. Docierają do klientów, Twoich prawdziwych obserwujących i innych konkurujących z Tobą influencerów. Przyczepienie „łatki”, że Twój profil  jest zbudowany na sztucznym zasięgu, sprawi, że ludzie zaczną rezygnować  z współpracy z Tobą, konsumenci zwątpią w jakość pokazywanych przez ciebie towarów lub usług, a fani zaczną Cię opuszczać. Pamiętaj: strata zaufania zabiera jedną chwilę, a odbudowanie go całe lata. 

7. Możesz mieć kłopoty ze spamem

Zakup fałszywych obserwujących, to jakby szerokie otwieranie okna na SPAM. Zwłaszcza, gdy masz firmowe konto na Instagramie i widnieje tam twój e-mail lub podałeś go przy zakupie followersów, dajesz innym możliwość rozprzestrzeniania spamu. I mogą zacząć zalewać Cię reklamami różnych (czasem mocno kontrowersyjnych) usług i innymi informacjami.

Dlatego nie warto iść na skróty, bo kupowanie followersów przynosi zdecydowanie więcej szkody niż korzyści. Po co więc ryzykować bez sensu?

Lepszym rozwiązaniem jest systematyczne budowanie ruchu organicznego.

Jeśli zaczniesz przygotowywać i regularnie wrzucać wysokiej jakości treści, odpowiadać na każde pytanie obserwujących, budzić zaangażowanie, liczba Twoich zwolenników zacznie rosnąć. I będą to prawdziwi followersi, którzy wybrali Twój profil, bo naprawdę im się podoba. To największa wartość na Instagramie.

A jeżeli masz trochę pieniędzy do wydania, to zamiast kupować lajki, po prostu kup reklamy. Dzięki temu zwiększysz zasięg i Twój profil obejrzy więcej osób, do których chcesz dotrzeć i które mogą w powiększyć grono Twoich fanów.





Adres

MediaTalk Sp. z o.o.
ul. Konstruktorska 11
02-673 Warszawa
woj. mazowieckie

Kontakt

email: kontakt@mediatalk.pl
tel: +48 664 950 409
Godziny pracy:
poniedziałek-piątek 8:00-16:00